Nazywam się Ania

Od 14 lat jestem żoną, od 11 mamą wspaniałej dziewczynki (już nastolatki!), na co dzień towarzyszą nam dwie Jack Russellki i rośliny, które z żelazną konsekwencją doprowadzam do zguby. Planuję i notuje wszystko, najchętniej na papierze. Po trzydziestce  postanowiłam – teraz, albo nigdy. I tak oto jestem.  Jeśli czujecie, że nadajemy na tych samych falach i na pewno się dogadamy – odezwijcie się i pozwólcie, że przygotuję i poprowadzę dla Was najpiękniejszą ceremonię na jakiej kiedykolwiek byliście.

Po trzydziestce powiedziałam sobie: teraz albo nigdy. Zostałam mistrzynią ceremonii, prowadzę śluby humanistyczne i uczę inne kobiety, jak robić to samo.

Robię to, bo kocham patrzeć, jak ludziom drżą głosy i błyszczą oczy.
Planujecie ślub? Dobrze trafiliście. Razem możemy zrobić piękne rzeczy.
Marzy Wam się inna ceremonia niż ślub? Nie ma problemu!